Matura przyszła i minęła w okamgnieniu. Śmieszne, jak kilka godzin może zaważyć na całej przyszłości.
Koniec z opierdalaniem się, naprawdę, koniec z tym.
Chciałabym na odebraniu świadectw maturalnych pokazać się sporo szczuplejsza, tak, żeby ludzie, którzy mnie nie widzieli prawie dwa miesiące powiedzieli mi, że schudłam.
Na razie nie mam się czym chwalić, ale załamywać też się nie zamierzam. Co było to było, już trudno. Nie ma co się tym orać.
Cieszę się na to wolne, teraz mogę wreszcie wziąć się za te wszystkie książki, seriale i filmy, które odkładałam.



