Nie było mnie przez tyle czasu, byłam strasznie zorana studiami i w ogóle wszystkim.
Nie zrobiłam przez ten czas raczej nic konstruktywnego. Nawet nie wiem na chwilę obecną ile ważę.
Miałam lepsze i gorsze dni, jak zwykle.
W każdym razie, dzisiaj cały dzień chodzę tak zmęczona i wyczerpana, że najchętniej spałabym cały czas.
Dzisiaj zjadłam dwa małe jabłka, jajko na twardo i niestety trochę czekolady. Nie mogłam się powstrzymać.
Z ćwiczeń prawie nic, ale naprawdę nie jestem w stanie, może jutro będzie lepiej.



